Wszystkiego po trochu...

3/26/2009

Piesni masowe,wszechczasów,kabaret...



Wojciech Dzieduszycki -70 lat na scenie-zapis koncertów Kabaretu ,,Dymek z Papierosa,, oraz Kabaretu ,,Szczypta,,na cześć ich autora i wykonawcy.
"Jubileusz Wojciecha Dzieduszyckiego
w Operze Lwowskiej
Na koncercie poświęconym Tuniowi wszystkich artystów przebił... on sam. Doprowadził publiczność do łez piosenką o uliczce we Lwowie, na którą ucieka przed miejskim gwarem
W sobotę wieczorem Opera Lwowska gościła państwa Dzieduszyckich, całą plejadę polskich artystów, potężną ekipę Telewizji Polskiej oraz publiczność miejscową i przybyłą z Polski. Wśród gości z Wrocławia byli prezydent Rafał Dutkiewicz z żoną i marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Wróblewski.
Organizatorzy benefisu zorganizowanego w 70. rocznicę debiutu hrabiego na deskach opery byli niespokojni o los przedsięwzięcia - państwo Dzieduszyccy wymęczeni podróżą i próbami musieli podołać prawie czterogodzinnemu występowi.
Spektakl "Suplement" - składankę arii, piosenek i numerów kabaretowych - wyreżyserował Zbigniew Lesień. Na scenie wystąpili aktorzy warszawscy (m.in. Alina Janowska, Grażyna Barszczewska, Wiktor Zborowski i Tomasz Stockinger) i wrocławscy, głównie związani z dawną Operetką Wrocławską (dziś Teatrem Muzycznym "Capitol"). Nastroju nie poprawiło opóźnienie, a problemy techniczne w trakcie przedstawienia przypominały, że zespół miał tylko jeden dzień na wspólne próby. W dodatku najważniejsi goście ze strony ukraińskiej musieli podczas przerwy wyjść, żeby zdążyć dojechać do Kijowa na niedzielną uroczystość zaprzysiężenia prezydenta Wiktora Juszczenki.
Na szczęście tuż przed antraktem Agnieszka Fatyga rozbawiła jubilata i widownię udanym skeczem operowym. Później uroczystość coraz bardziej przypominała rodzinne spotkanie, więc i niedociągnięcia zeszły na dalszy plan.
Tuż przed północą czasu miejscowego hrabia zaśpiewał piosenkę o lwowskiej uliczce. Publiczność zaskoczona poziomem wykonania zgotowała mu gorącą owację na stojąco. Po piątej piosence do artystów na scenie dołączyły kosze kwiatów i oficjele, którzy składali jubilatowi życzenia. Prezydent Dutkiewicz okazał się artystą - swoje życzenia ułożył wierszem.
- Nie pytajcie, czy kocham bardziej Lwów czy Wrocław, bo czuję się jak małe dziecko, któremu każą wybierać między mamą i tatą. Po prostu dziękuję wszystkim - mówił Wojciech Dzieduszycki. Czym wzruszył wszystkich.
Marek Szempliński, Lwów
Gazeta Wyborcza Wrocław
24 stycznia 2005"




Na każdą okazję,znane od zawsze,lubiane,śpiewane,ale....

6 komentarzy:

Alek pisze...

http://rapidshare.com/files/212874076/Wojciech_Dzieduszycki.part1.rar

http://rapidshare.com/files/213254754/Wojciech_Dzieduszycki.part2.rar

http://rapidshare.com/files/213654383/Druga_Biesiada_z_Tina__2003_.part1.rar

http://rapidshare.com/files/213680402/Druga_Biesiada_z_Tina__2003_.part2.ra

Alek pisze...

http://rapidshare.com/files/213690015/Druga_Biesiada_z_Tina__2003_.part3.rar

marekjarek5 pisze...

Oczywiście wiesz że pan hrabia to był obrzydliwy agent SB.

Alek pisze...

Tak,oczywiście wiem,jednak nie łączył bym tej praktyki z niewątpliwymi zasługami artystycznymi.Szkoda,że dał się namówić na tę współpracę...

Alek pisze...

Tak,oczywiście wiem,jednak nie łączył bym tej praktyki z niewątpliwymi zasługami artystycznymi.Szkoda,że dał się namówić na tę współpracę...

Alek pisze...

Tak,oczywiście wiem,jednak nie łączył bym tej praktyki z niewątpliwymi zasługami artystycznymi.Szkoda,że dał się namówić na tę współpracę...